Inteligentny dom – jak się z nim porozumieć?

Automatyczne sterowanie urządzeniami domowymi w inteligentnym domu to już nie wymysł rodem z filmów o przyszłości, a nieuchronna rzeczywistość, którą biorą na poważnie najwięksi gracze z branży technologicznej, jak Apple, Google, GE czy Microsoft. Rynek ten jest szacowany na dziesiątki miliardów dolarów. Nic dziwnego; inteligentne domy to obietnica nie tylko bezpieczeństwa i wygody, ale także oszczędności dla właścicieli. Zasada działania automatyki domowej jest prosta. Sercem systemu jest jednostka sterująca, która rozsyła sygnał użytkownika do odpowiednich sterowników i czujników peryferyjnych. Użytkownik może ustawić odpowiednie parametry wyzwalające samoistne działanie urządzeń, jak temperatura czy nasłonecznienie lub sterować nimi ręcznie. Sygnał może być komendą głosową lub pochodzić z urządzenia mobilnego: tabletu czy smartfona, wyposażonego w odpowiednie oprogramowanie.

Następnym krokiem w przyszłość jest dom prawdziwie inteligentny. Będzie on zbierał i przetwarzał różnorodne dane, by na ich podstawie uruchamiać bardziej skomplikowane sekwencje czynności, które dziś jeszcze wymagają ingerencji człowieka. Już teraz z domem możemy komunikować się z dowolnego miejsca na świecie. A co najważniejsze, w razie potrzeby nasz dom sam się z nami skontaktuje.

Choć na myśl o inteligentnym domu większości z nas przychodzi do głowy przesyłanie danych między urządzeniami za pomocą Wi-Fi, obecnie na rynku funkcjonuje kilka protokołów przesyłania danych między poszczególnymi elementami systemu, zarówno połączonymi fizycznie, jak i bezprzewodowo, które stanowią zalążek przyszłego internetu rzeczy na szeroką skalę.

Jednym z takich sposobów są protokoły komunikacyjne wyspecjalizowane dla automatyki domowej. Wśród najczęściej wymienianych pojawiają się X10, ZigBee, Z-Wave czy Insteon, choć preferencji względem poszczególnych rozwiązań jest tyle, ilu użytkowników. Faktem jest, że protokoły te zużywają mniej energii i przepustowości łącza niż powszechnie znane Wi-Fi, jednak do połączenia różnego ich rodzaju (w tym także bezprzewodowych) potrzebna jest bramka, tzw. hub, która umożliwi harmonijny przepływ danych pomiędzy nimi.

Wspomniany już wyżej protokół współdzielenia połączenia internetowego, Wi-Fi, jest dużo szybszy i o wiele bardziej popularny, więc producenci urządzeń dedykowanych do automatyki domowej skłaniają się niejako naturalnie w stronę tego właśnie sposobu przesyłania danych między urządzeniami. Eksperci wskazują jednak na możliwość zbyt dużego obciążenia, a co za tym idzie spowolnienia działania domowego łącza, a w urządzeniach peryferyjnych – szybszego wyczerpywania się baterii.

Bluetooth, choć bardziej znany jako sposób łączenia urządzeń na niewielką odległość, również może być wykorzystany w niektórych urządzeniach, np. zamkach w drzwiach, szczególnie przy wykorzystaniu Bluetooth 4.0, zwanego również BLE (Bluetooth Low Energy). Zaletą tego rozwiązania jest brak konieczności stosowania centrali, czyli huba, co w niektórych zastosowaniach może mieć przewagę nad protokołami komunikacyjnymi.

A co w przypadku, gdy z jakiegoś powodu internetu zabraknie? Wtedy rozwiązaniem może być wymiana SMS-ów. Technologia stojąca za SMS-ami nie zmieniła się znacząco od powstania w latach 90. XX wieku, ewoluowały jednak platformy ułatwiające zautomatyzowane dostarczanie komunikatów. Dziś wiadomości tekstowe można zintegrować z dowolnym oprogramowaniem, systemem czy aplikacją, również dedykowaną dla automatyki domowej.

Jednym z ciekawych i zarazem oszczędnych rozwiązań jest zastosowanie Arduino (platformy programistycznej wykorzystującej mikrokontrolery) i platformy do masowej wysyłki SMS-ów, np. SMSAPI.pl. W systemie tym sygnał wysłany przez czujnik ruchu, np. niepożądane otwarcie okien uruchamia skrypt PHP w module, zaprogramowanym na wysłanie SMS-a z powiadomieniem o określonej treści na wskazany numer telefonu. Komunikację SMS wykorzystują również firmy ochroniarske – wiadomości tekstowe powiadamiają o włamaniu zarówno centralę monitoringu, jak i właściciela obiektu.

W kwestii wyboru najpowszechniejszej na świecie technologii komunikacji między urządzeniami inteligentnego domu nie padło jeszcze ostatnie słowo. Żadnemu z rynkowych gigantów nie udało sie jeszcze przedstawić rozwiązania na tyle korzystnego, by przyćmiło pozostałe. Dopóki tak się nie stanie, klienci będą wybierać spośród szerokiego wachlarza zastosowań, kierując się określonymi potrzebami i specyfiką swojego inteligentnego domu.

Dodaj komentarz